Opublikował siefca
Sieciowe serwisy informacyjne cytują od wczoraj słowa protestu polskich artystów i reżyserów, którzy są przeciwni zarządzaniu Telewizją Polską przez pana Farfała. Możesz przeczytać, że kiedyś redagował neonazistowskie gazety i że obsadza zaufanymi sobie ludźmi stanowiska biurowe w Telewizji. Piszą, że skandal, śmierć kultury, międzynarodowa kompromitacja. Ok, nie oglądam TVP, ale zakładam, że niektórzy oglądają i mogą przejmować jej losem. Rozczarowała mnie jednak wypływająca z ich protestu postawa niewolników. Piszą „Szanowny Panie Premierze, czy nie wstyd Panu” i domagają się interwencji ze strony rządu. Jest to więc prośba o polityczną interwencję, zwalczanie ognia ogniem, a co ważniejsze zgoda na to, żeby to od polityków zależało, jak będzie wyglądała publiczna telewizja. Więc szanowni protestujący postępują mało idealistycznie, chcą tylko zmiany nieprzychylnej politycznie ekipy w ekipę politycznie przychylną, żeby wszystko było po staremu. Nie wiem, nie wiem o co chodzi. Może o pieniądze?