Lifehack: świąteczna auto-adopcja

Opublikował siefca pn 22 gru 2008 20:03:23 GMT

Święta zbliżają się wielkimi krokami, chociaż mogłyby zbliżać się już malutkimi tip-topkami, bo zostało do nich niewiele ponad dwa dni. Firmy kurierskie ledwie dają radę, a sklepy internetowe tłumaczą, że mój przelew za interfejs audio z Multibanku do PeKaO idzie dłużej niż tydzień – jednym słowem: jedni czują już opłatka pod językiem i się relaksują, a inni mają pełne ręce roboty. Przy okazji kolejnej jasełkowej atmosfery przypomniałem sobie o postanowieniu dodania czegoś jeszcze odnośnie sztuczek dotyczących wykrzywiania obrazu siebie czyli świata. Dzisiejszy lifehack będzie związany z krzyżem. :-)_ uhuhu. Let’s go!

Czytaj dalej…

bez komentarza, bez trackbacka
 
Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Lifehack: podróże w czasie

Opublikował siefca so 13 gru 2008 08:38:52 GMT

W postach oznaczonych kluczem Lifehack będę pisał o sztuczkach, których możesz użyć, żeby poradzić sobie z jakimiś życiowymi sytuacjami i/lub doświadczyć świata w nieco odmienny sposób. Nazywam to w ten sposób, bo kojarzy mi się z podręcznikiem ekranowym do niektórych komponentów szeroko pojętej umysłowości i – co miałem okazję przetestować na sobie – działa. Nie są to jakieś wielkie rzeczy, ani poradniki z cyklu „jak osiągnąć sukces w trzy dni i żeby wszyscy nas lubili”. Takie tematy zostawiamy specjalistom od „enelpe” i hakerom z telewizji.

Triki, które będę opisywał dotyczą przede wszystkim chwilowej zmiany perspektywy. Wiesz, czasem próbujemy rozwiązać jakiś problem, albo staramy się pomyśleć o czymś „na świeżo”, ale nasze nawykowe skłonności nie pozwalają przyjrzeć się temu z różnych punktów widzenia. Gdy do tego dochodzą jeszcze emocje, to naprawdę bywa ciężko. Wtedy pomaga rozmowa z kimś; nie tylko jej kojący efekt, ale też inny sposób podejścia do problemu przez kogoś zaprzyjaźnionego. Nie chodzi tu nawet o to, że ktoś ma rozwiązanie, ale przede wszystkim o pokazanie nam ważnych rzeczy, które jakby z automatu nam umykały, sprawiając, że wizja doświadczenia była mało kompletna. Nie zawsze jest ktoś pod ręką, a jeśli ma się charakter taki jak mój, to nie zawsze chce się dzielić kłopotami, bo akurat wewnętrzna Zosia-samosia jest bardzo silna. Wtedy można użyć pewnych tricków, aby spojrzeć na siebie czy świat w sposób, który na chwilę pokaże, że nie znajdujemy się w sytuacji bez wyjścia. Opisywane przeze mnie techniki są sprawdzone i działają, ale jak zwykle przychodzą „z dobrodziejstwem inwentarza” i bez żadnych, wyrażonych wprost lub domyślnie gwarancji. Use it at your own risk.

Czytaj dalej…

jeden komentarz, bez trackbacka
 
Tagi: , , , , , , , , ,